Obozy Koncentracyjne » Obóz zagłady w Chełmnie nad Nerem
Do 1941 roku Chełmno nad Nerem było niewielką, niepozorną miejscowością położoną na terenie Kraju Warty, wcielonego do III Rzeszy po agresji Niemiec na Polskę. Jej znaczenie zmieniło się diametralnie w momencie, gdy nazistowskie władze podjęły decyzję o utworzeniu w tym miejscu pierwszego stałego obozu zagłady, którego jedynym celem była masowa eksterminacja ludności uznanej za niepożądaną. Obóz funkcjonował z przerwami od grudnia 1941 roku do stycznia 1945 roku i stał się wzorem dla późniejszych ośrodków zagłady.

Lokalizacja obozu została wybrana celowo. Położenie na uboczu, w pobliżu lasów i z dala od większych skupisk ludności, miało zapewnić tajność prowadzonych działań i uniemożliwić świadkom zewnętrznym obserwowanie zbrodni. Mordowano tam przede wszystkim ludność żydowską oraz romską, ale wśród ofiar znajdowali się również Polacy oraz osoby innych narodowości.

Załoga obozu liczyła zaledwie od około 120 do 130 osób, co pokazuje, jak niewielkimi siłami możliwe było przeprowadzenie masowej zagłady. Na czele obozu stali kolejno Herbert Lange, który kierował nim do 1942 roku, oraz Hans Bothmann. Obaj byli bezpośrednio odpowiedzialni za organizację procesu mordowania, nadzór nad personelem oraz zachowanie tajemnicy wokół funkcjonowania obozu.

Chełmno nad Nerem nie było obozem koncentracyjnym w klasycznym rozumieniu. Nie istniał tam rozbudowany system baraków dla więźniów, ponieważ deportowani byli mordowani niemal natychmiast po przybyciu. Obóz pełnił wyłącznie funkcję ośrodka zagłady.

Liczba ofiar obozu w Chełmnie nad Nerem szacowana jest na od około 150 tysięcy do nawet 250 tysięcy osób. Większość stanowili Żydzi deportowani z gett, przede wszystkim z Wielkopolski oraz z getta łódzkiego, a także Romowie i Sinti. Skala zbrodni była ogromna, a jej rzeczywisty rozmiar trudny do dokładnego ustalenia z powodu systematycznego niszczenia dokumentacji i śladów popełnianych mordów.

Niewielka grupa więźniów, charakteryzujących się dobrą kondycją fizyczną i psychiczną, była zmuszana do pracy przy obsłudze procesu zagłady. Tworzyli oni tak zwane Waldkommando, które zajmowało się grzebaniem ciał w masowych grobach w Lesie Rzuchowskim, a później ich ekshumacją i paleniem w celu zatarcia śladów zbrodni. Więźniowie ci byli bezpośrednimi świadkami masowych mordów, co czyniło ich szczególnie narażonymi na szybką likwidację.

Drugą grupę stanowiło Hauskommando, które wykonywało prace uznawane za lżejsze, takie jak sortowanie, segregowanie i pakowanie ubrań oraz przedmiotów osobistych należących do ofiar. Praca musiała być wykonywana szybko i sprawnie, bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym. Członkowie obu komand byli regularnie mordowani i zastępowani nowymi więźniami, aby nie pozostawić świadków.

Proces eksterminacji w Chełmnie nad Nerem można podzielić na dwa główne okresy. Pierwszy okres trwał od grudnia 1941 roku do marca lub kwietnia 1943 roku. W tym czasie ofiary mordowano głównie przy użyciu samochodów ciężarowych przystosowanych do uśmiercania gazem spalinowym oraz w stacjonarnych komorach gazowych. Zwłoki początkowo grzebano w masowych grobach w Lesie Rzuchowskim. Dopiero gdy zaczęło narastać zagrożenie epidemiologiczne spowodowane rozkładem ciał, przystąpiono do ich palenia na stosach.

Drugi okres funkcjonowania obozu obejmował lata 1944 oraz styczeń 1945 roku. Eksterminacja była prowadzona głównie w Lesie Rzuchowskim, a ofiarami byli przede wszystkim Żydzi deportowani z likwidowanego getta łódzkiego. W tym czasie Niemcy dążyli do całkowitego zatarcia śladów swojej działalności.

Ewakuacja obozu rozpoczęła się w nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku. Funkcjonariusze SS przystąpili do mordowania ostatnich więźniów, aby nie pozostawić świadków. W obliczu nieuchronnej śmierci osadzeni podjęli próbę buntu, zabijając kilku strażników. Powstanie zostało jednak szybko stłumione, a więźniowie, którzy schronili się w spichlerzu, zostali zamordowani przez jego podpalenie.

Po wojnie tylko niewielka liczba sprawców została pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Szacuje się, że osądzono około 17 osób związanych z funkcjonowaniem obozu. Kary, które otrzymali, były często niewspółmiernie niskie w stosunku do popełnionych zbrodni, a wielu sprawców nigdy nie zostało odnalezionych.

Pamięć o ofiarach obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem jest dziś podtrzymywana poprzez działalność muzealną na terenie dawnego obozu oraz miejsca pamięci w Lesie Rzuchowskim. Stanowią one ważne świadectwo jednej z pierwszych i najbardziej bezwzględnych prób realizacji planu masowej zagłady w okupowanej Europie.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
Ostatnie tajemnice nazistów
MEDYCZNE ZBRODNIE NAZISTÓW
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl