Erhard Milch urodził się w 1892 roku w Wilhelmshaven, w rodzinie Antoniego Milcha, farmaceuty służącego w cesarskiej marynarce wojennej, oraz Clary z domu Vetter. W domu panował kult posłuszeństwa wobec państwa i armii, a patriotyzm rozumiany był przede wszystkim jako gotowość do służby wojskowej. Nic więc dziwnego, że jeszcze przed wybuchem I wojny światowej młody Milch związał swoje życie z armią.
W 1910 roku wstąpił do wojska jako podchorąży artylerii. Gdy w 1914 roku wybuchła wojna, walczył na froncie wschodnim, a następnie przeniesiono go do lotnictwa. Od 1915 roku służył jako obserwator w jednostkach frontowych, brał udział w walkach nad Sommą i we Flandrii. Pod koniec wojny awansował na kapitana i objął dowództwo nad Jagdgruppe 6, grupą myśliwską Luftstreitkräfte, choć sam nigdy nie został pilotem liniowym.
Po demobilizacji, podobnie jak tysiące innych oficerów, stanął wobec konieczności znalezienia sobie miejsca w cywilnym życiu. Traktat wersalski zabraniał Niemcom posiadania lotnictwa wojskowego, rozwijać można było jedynie lotnictwo cywilne. Milch wykorzystał doświadczenia z frontu i wraz z dawnym kolegą, Gotthardem Sachsenbergiem, zaangażował się w tworzenie małych linii lotniczych operujących z Gdańska do krajów bałtyckich. Wkrótce trafił do Junkers Luftverkehr, jednego z najważniejszych przedsiębiorstw tej branży, a w 1926 roku został jednym z trzech dyrektorów nowo powstałej Deutsche Luft Hansa. Tam odpowiadał przede wszystkim za stronę techniczną i operacyjną przewoźnika.
W okresie Republiki Weimarskiej Lufthansa była nie tylko symbolem nowoczesności, lecz także wygodnym parawanem dla wojskowych planów obejścia ograniczeń traktatu wersalskiego. Na jej zapleczu, przy udziale Reichswehry i urzędników ministerstwa komunikacji, rozwijano konstrukcje samolotów, które w razie zmiany sytuacji politycznej mogły być szybko przystosowane do celów wojskowych. Milch wyrósł w tym środowisku na twardego, wymagającego menedżera, który umiał organizować pracę i budować sprawnie działające zespoły.
Choć początkowo nie należał do ścisłego grona wczesnych nazistów, do NSDAP wstąpił już w 1929 roku, a po przejęciu władzy przez Hitlera stał się jednym z filarów nowego reżimu w sprawach lotnictwa. W 1933 roku został sekretarzem stanu w nowo utworzonym Reichsluftfahrtministerium, czyli ministerstwie lotnictwa, formalnie podlegając Hermannowi Göringowi. W praktyce szybko stał się najważniejszym urzędnikiem odpowiedzialnym za organizację Luftwaffe, łącząc urząd państwowy z funkcją Generalnego Inspektora Luftwaffe.
Kariera Milcha komplikowała się przez jego pochodzenie. Jego ojciec był Żydem, który przeszedł na chrześcijaństwo, co według nazistowskich ustaw rasowych czyniło z Milcha tzw. mieszańca. Gdy Gestapo zaczęło badać tę sprawę, Göring wymusił na matce Milcha oświadczenie, że jego rzekomym biologicznym ojcem był jej wuj, Karl Brauer. Na tej podstawie Hitler podpisał dla Milcha specjalny „certyfikat krwi niemieckiej” i nadał mu status „Aryjczyka honorowego”. Bez tego dokumentu dalsza kariera Milcha w państwie nazistowskim byłaby praktycznie niemożliwa.
W miarę jak III Rzesza przygotowywała się do wojny, Milch stał się jednym z głównych architektów odbudowy niemieckiego lotnictwa. Nadzorował produkcję samolotów, ingerował w struktury przemysłu lotniczego, forsował jedne firmy kosztem innych, a w sporach z takimi konstruktorami jak Hugo Junkers czy Willy Messerschmitt potrafił wykorzystywać cały ciężar swojej pozycji. W 1939 roku powierzono mu dodatkowo funkcję Generalnego Inspektora Luftwaffe, a po kampanii francuskiej w lipcu 1940 roku awansował na stopień feldmarszałka.
W kolejnych latach wojny Milch przejął kluczową rolę w zarządzaniu produkcją lotniczą. Po samobójstwie Ernsta Udeta w 1941 roku został Generalluftzeugmeisterem, urzędnikiem odpowiedzialnym za całość zaopatrzenia Luftwaffe, od nowych typów samolotów po części zamienne i uzbrojenie. Zasiadał także w Centralnej Komisji Planowania, która koordynowała produkcję zbrojeniową całej Rzeszy. W tym systemie coraz większą rolę odgrywała praca przymusowa: miliony robotników z krajów okupowanych, więźniów obozów koncentracyjnych i jeńców wojennych zmuszano do pracy w fabrykach zbrojeniowych, także w zakładach produkujących samoloty. Milch akceptował ten system i aktywnie z niego korzystał, postrzegając ludzi pracy przymusowej jako całkowicie wymienialną, „niższą” siłę roboczą.
Jego współpracownicy widzieli w nim człowieka czynu, zimnego technokratę, który nie uznawał sprzeciwu i nie lubił słyszeć, że czegoś „nie da się zrobić”. W realiach III Rzeszy liczyły się wpływy i umiejętność tworzenia własnego obozu politycznego, a wokół Milcha rzeczywiście gromadziła się grupa zwolenników liczących na to, że pewnego dnia zastąpi on Göringa na stanowisku szefa Luftwaffe. Konflikty wewnątrz elity nazistowskiej, rywalizacja z innymi dygnitarzami i coraz gorsza sytuacja na froncie podkopywały jednak jego pozycję.
W miarę przedłużającej się wojny Milch coraz częściej stawał się dla Hitlera wygodnym kozłem ofiarnym za porażki Luftwaffe. Klęska pod Stalingradem, nieudana próba utrzymania mostu powietrznego dla 6 Armii oraz narastająca przewaga aliantów w powietrzu wystawiły jego kompetencje na ostrą krytykę. W 1944 roku, po nieudanej próbie odsunięcia Göringa, został zmuszony do rezygnacji z funkcji sekretarza stanu i szefa zaopatrzenia Luftwaffe. Formalnie zachował jeszcze stanowisko Generalnego Inspektora, lecz faktycznie został odsunięty na boczny tor i podporządkowany Albertowi Speerowi w sztabie zbrojeniowym.
Po kapitulacji Niemiec Milch próbował uciec na wybrzeże Bałtyku, lecz 4 maja 1945 roku został zatrzymany przez Brytyjczyków. Podczas przesłuchań nie okazywał skruchy, przeciwnie, otwarcie wyrażał pogardę wobec robotników przymusowych i jeńców, których życie uważał za pozbawione większej wartości. W procesie norymberskim, w tzw. procesie Milcha, oskarżono go o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości, między innymi za udział w systemie pracy niewolniczej oraz za odpowiedzialność za eksperymenty medyczne prowadzone na więźniach przez Luftwaffe.
W 1947 roku został skazany na karę dożywotniego więzienia. Kilka lat później, w 1951 roku, amerykańskie władze okupacyjne złagodziły jednak wyrok do 15 lat pozbawienia wolności, a w 1954 roku Milch wyszedł na wolność. W Republice Federalnej Niemiec żył stosunkowo spokojnie jako doradca gospodarczy, szczególnie w branży technicznej i transportowej. Utrzymywał kontakty z dawnymi współpracownikami z czasów III Rzeszy, którzy, podobnie jak on, w większości uniknęli surowej odpowiedzialności karnej.
Erhard Milch zmarł w 1972 roku w Wuppertalu. Do końca życia nie przyznał się do moralnej odpowiedzialności za system pracy przymusowej, w którym odegrał jedną z kluczowych ról. W historii pozostał jako przykład technokraty, który swoje wysokie kompetencje organizacyjne podporządkował zbrodniczemu reżimowi.
Zdjęcie:
Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0