Wykonawcy terroru » Bestie w ludzkiej skórze, czyli dowódcy tłumiący Powstanie Warszawskie
Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, było jednym z najbardziej dramatycznych i bohaterskich zrywów w historii Polski. Przez 63 dni mieszkańcy stolicy toczyli nierówną walkę z okupantem niemieckim. Pamiętamy przede wszystkim odwagę żołnierzy Armii Krajowej i ludności cywilnej, ale warto spojrzeć także na drugą stronę barykady, na ludzi odpowiedzialnych za masowe zbrodnie. To oni wydawali rozkazy mordowania jeńców, kobiet, dzieci i starców, a ich nazwiska na zawsze pozostaną symbolem bestialstwa i całkowitej pogardy dla ludzkiego życia.

Heinz Reinefarth- Heinz Reinefarth, urodzony w 1903 roku w Gnieźnie, swoją karierę wojskową zaczynał w Wehrmachcie, biorąc udział w kampanii polskiej i francuskiej. Po sukcesach frontowych przeszedł do SS, gdzie piął się w górę hierarchii, aż do stopnia SS-Gruppenführera i generała policji. Na ziemiach wcielonych do Rzeszy, zwłaszcza w Kraju Warty, współpracował z gauleiterem Arthurem Greiserem, uczestnicząc w polityce terroru wobec Polaków i Żydów. W czasie Powstania Warszawskiego Reinefarth został mianowany dowódcą grupy bojowej, która miała „spacyfikować” miasto. Na Wolę wkroczyły oddziały podległe Reinefarthowi, wspierane przez formację Oskara Dirlewangera i brygadę Kamińskiego. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku dokonano tam jednej z największych masakr ludności cywilnej w Europie. Szacuje się, że zamordowano co najmniej 40–50 tysięcy osób, a część badaczy podaje liczby sięgające nawet około 70–100 tysięcy zamordowanych mieszkańców Woli.

Rozstrzeliwano całe grupy cywilów na podwórzach kamienic, w szpitalach, na ulicach. Ginęli ranni, chorzy, dzieci, osoby starsze, zakonnice, lekarze, pielęgniarki. Żołnierze Reinefartha nie oszczędzali nawet polskich jeńców, a gwałty i rabunki były na porządku dziennym. Sam Reinefarth po wojnie przyznał, że jego oddziały zabijały tak wielu ludzi, iż „brakowało amunicji” i trzeba było używać ciężkiej broni przeciw bezbronnym cywilom. Po upadku III Rzeszy Reinefarth trafił do niewoli, lecz nigdy nie został skazany za zbrodnie popełnione w Warszawie. Zamieszkał w RFN, został adwokatem, a potem burmistrzem miejscowości Westerland na wyspie Sylt. Zmarł w 1979 roku, nie ponosząc realnej odpowiedzialności za masakrę Woli.

Oskar Dirlewanger- Oskar Dirlewanger uchodzi za jednego z najbardziej sadystycznych dowódców w całej strukturze SS. Urodził się pod koniec XIX wieku, brał udział w I wojnie światowej, a po jej zakończeniu związał się z nazistami. Już wcześniej był karany za przestępstwa, między innymi obyczajowe, co w normalnych warunkach przekreślałoby jego karierę, jednak w III Rzeszy stało się dla niego drogą do dowodzenia specjalną jednostką. Dirlewanger stworzył najpierw niewielki oddział „kłusowników” złożony z kryminalistów, który z czasem przekształcono w brygadę szturmową, a ostatecznie w 36. Dywizję Grenadierów SS „Dirlewanger”. Jego formacja działała na okupowanych terenach Związku Radzieckiego, przede wszystkim na Białorusi, gdzie brała udział w pacyfikacjach wsi oraz masowych mordach na ludności cywilnej, pod pretekstem walki z partyzantką.

W czasie Powstania Warszawskiego oddziały Dirlewangera, ściągnięte do stolicy jako „specjaliści od pacyfikacji”, zasłynęły z niewiarygodnego okrucieństwa. Jego żołnierze dopuszczali się masowych gwałtów, mordowania cywilów dla zabawy, palenia ludzi żywcem. Szczególnie ponurą sławą okryły się ich działania na Woli i Czerniakowie. Pomimo protestów części dowódców Wehrmachtu, Dirlewanger był kilkakrotnie odznaczany, traktowano go jako „brudne narzędzie” do zadań, których inni podejmować się nie chcieli. W 1945 roku trafił do niewoli. Według najbardziej prawdopodobnej wersji zmarł w więzieniu, skatowany przez strażników lub współwięźniów. Okoliczności jego śmierci do końca nie zostały wyjaśnione.

Erich von dem Bach-Zelewski- Erich von dem Bach-Zelewski urodził się w 1899 roku w Lęborku (wówczas Lauenburg in Pommern). Od młodości związany był z wojskiem, a po dojściu Hitlera do władzy zbliżył się do SS. Został wyznaczony na wyższego dowódcę SS i policji na terenach wschodnich, gdzie nadzorował działania przeciwpartyzanckie, które w praktyce oznaczały masowe mordowanie ludności cywilnej, zwłaszcza na Białorusi i w rejonie Smoleńska. Po wybuchu Powstania Warszawskiego Himmler mianował go dowódcą wszystkich sił niemieckich tłumiących zryw w stolicy. Von dem Bach-Zelewski kierował zatem działaniami Reinefartha, Dirlewangera i Kamińskiego. To on odpowiadał za ogólny plan pacyfikacji miasta, który przewidywał niszczenie kolejnych dzielnic, stopniowe spychane powstańców ku centrum oraz bezwzględne terrorystyczne działania wobec ludności cywilnej.

Pod koniec walk, gdy stało się jasne, że powstanie upadnie, von dem Bach zaczął nieco łagodzić wykonanie najbardziej skrajnych rozkazów Hitlera, między innymi dotyczących całkowitego wymordowania mieszkańców. Nie był to jednak przejaw humanitaryzmu, raczej próba ratowania własnej skóry i przygotowanie się na powojenne rozliczenia. Po wojnie zeznawał jako świadek w procesach norymberskich, starając się zrzucić odpowiedzialność na innych. Ostatecznie nie skazano go za zbrodnie popełnione w Warszawie, lecz za wcześniejsze morderstwa polityczne i udział w „noc kryształową”. W RFN stanął przed sądem dopiero w latach 60., otrzymał wyrok wieloletniego więzienia i zmarł w 1972 roku w zakładzie karnym.

Bronisław Kamiński- Bronisław Kamiński był postacią szczególną, ponieważ miał polsko-rosyjskie pochodzenie, a mimo to stanął po stronie okupanta. W czasie wojny został przywódcą tzw. Republiki Łokockiej na okupowanych terenach ZSRR, a następnie dowódcą brygady kolaboracyjnej RONA (Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armija). Jego oddziały zasłynęły z brutalności wobec ludności cywilnej, rabunków i gwałtów. W 1944 roku brygadę Kamińskiego przerzucono do Warszawy, gdzie odegrała ponurą rolę podczas pacyfikacji dzielnicy Ochota. Formacja ta dopuściła się masowych mordów, gwałtów i grabieży. Szacuje się, że w masakrze Ochoty zginęło około 10 tysięcy cywilów.

Koszmar, który przynieśli ze sobą „ronowcy”, był tak ogromny, że nawet niemieccy dowódcy zaczęli uważać Kamińskiego za zbyt niebezpiecznego i niekontrolowanego. Pojawiły się oskarżenia o rabunek mienia, które według zasad miało trafić do Rzeszy, a nie do prywatnych kieszeni oficerów RONA. W rezultacie Himmler zdecydował o jego likwidacji. W sierpniu 1944 roku Kamiński został aresztowany i rozstrzelany przez SS. Aby ukryć prawdziwy przebieg wydarzeń, Niemcy rozpuścili pogłoskę, że zginął w zasadzce polskich partyzantów.

Bestialstwo jako codzienność okupacji- Heinz Reinefarth, Oskar Dirlewanger, Erich von dem Bach-Zelewski i Bronisław Kamiński to tylko cztery nazwiska spośród wielu, jednak to oni symbolizują różne oblicza tego samego zła. Reinefarth jako „urzędnik śmierci”, który metodą „policyjną” organizował masową eksterminację. Dirlewanger jako uosobienie kryminalnego sadyzmu ubranej w mundur formacji. Von dem Bach jako typowy aparatczyk SS, gotów podpisać każdy rozkaz i próbujący po wojnie udawać „umiarkowanego”. Kamiński jako przykład kolaboranta, który dla władzy i łupu zdradził własne pochodzenie i brał udział w mordowaniu cywilów.

Ich działania pokazują, jak łatwo ideologia nienawiści, połączona z całkowitą bezkarnością, potrafi zmienić człowieka w bestię. Zbrodnie popełnione podczas Powstania Warszawskiego były tak ogromne, że do dziś nie sposób dokładnie policzyć wszystkich ofiar. Wiemy natomiast jedno, odpowiedzialność za te masakry spoczywa nie tylko na „bezimiennych” żołnierzach, lecz także, a może przede wszystkim, na dowódcach, którzy z premedytacją wydawali rozkazy eksterminacji ludności cywilnej.

Pamięć o ofiarach Woli, Ochoty, Starego Miasta i innych dzielnic Warszawy wymaga, abyśmy jasno nazywali zbrodnie po imieniu i przypominali nazwiska ich sprawców. Tylko w ten sposób możemy budować wrażliwość na wszelkie przejawy nienawiści i pogardy dla człowieka, które w skrajnych warunkach prowadzą do tragedii podobnych do tej, jaka rozegrała się w Warszawie latem 1944 roku.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl