Opozycja antyhitlerowska zaczęła się tworzyć zaraz po zdobyciu władzy przez nazistów. Wielu wysoko postawionych wojskowych uważało, że Hitler polegnie już wtedy, gdy zdecyduje się wprowadzić wojska niemieckie do zdemilitaryzowanej Nadrenii. Gdy w roku 1936 Hitler zajął bez jednego wystrzału Nadrenię, świat niecały miesiąc później dowiedział się o odsunięciu od władzy 35 generałów- przeciwników Hitlera. Kolejnym posunięciem Hitlera było usunięcie generałów von Blomberga i von Fritscha. Jednego oskarżono o pohańbienie munduru, gdy ożenił się z byłą prostytutką, drugiego- o stosunki homoseksualne (co nie było zgodne z prawdą) i zmuszono do usunięcia się w cień. Generał von Fritsch zginął pod Warszawą w roku 1939. Von Blomberg przeżył wojnę i zeznawał w procesie norymberskim. Kolejne posunięcie Hitlera w walce z opozycją to utworzenie Oberkommando der Wehrmacht, czyli naczelnego dowództwa Wehrmachtu (OKW), oraz OKH, czyli naczelnego dowództwa wojsk lądowych. W obu przypadkach najważniejsze stanowiska objęli ludzie związani z Hitlerem- Wilhelm Keitel w OKW, Alfred Jodl w OKH. Ich zadaniem była kontrola nad Wehrmachtem i jak najszybsza eliminacja potencjalnej opozycji.
Tym niemniej w gronie oficerów Wehrmachtu znaleźli się tacy, którzy uważali, że postępowanie Hitlera doprowadzi Niemcy do zguby. Do takich osób należał chociażby szef wywiadu wojskowego Abwehry, admirał Wilhelm Canaris, człowiek, który miał dużo kontaktów wśród niemieckich oficerów, lecz również wśród opozycji antyhitlerowskiej za granicami III Rzeszy. Jego ludzie już od około 1937 roku nawiązywali kontakty z zagranicznymi służbami, najczęściej przez Watykan. Sam Canaris uważał, że usunięcie Hitlera spowoduje restaurację monarchii w Niemczech i powrót do granic Europy z roku 1914. Do organizacji Canarisa „Czarna Orkiestra” należały ponadto takie osoby jak: Hans Oster- zastępca Canarisa, Carl Friedrich Goerdeler były burmistrz, a następnie nadburmistrz Lipska, Hans Lunding szef Abwehry na Danię i inni.
Nawet gdy III Rzesza wygrywała wojnę, opozycja antyhitlerowska działała sprawnie, planując zamachy na Hitlera oraz innych najwyższych dostojników nazistowskich. Gdy III Rzesza zaczęła chylić się ku upadkowi, a wojska niemieckie zaczęły ponosić coraz większe klęski, szeregi opozycji zaczęły się szybko powiększać. Opozycja stała się potrzebna władzom nazistowskim w negocjacjach pokojowych. Nikt jednak nie przewidywał, jak straszny będzie koniec opozycji. Szeregi opozycji zaczęły się powiększać nawet o wyższych oficerów SS oraz Wehrmachtu. Wśród nich można wymienić następujące osoby: już wcześniej wspominany Wilhelm Canaris, Karl Wolff- dowódca SS i policji we Włoszech, feldmarszałek Erwin Rommel- bohater walk w Afryce, dowódca Afrika Korps, Carl Heinrich von Stülpnagel- wojskowy gubernator okupowanej części Francji, Carl Friedrich Goerdeler, Claus Schenk hrabia von Stauffenberg, Josef „Sepp” Dietrich- jeden z najbardziej fanatycznych dowódców Waffen-SS, który po wielkich stratach w Waffen-SS uważał, że Hitlera trzeba odsunąć od władzy, aby przystąpić do negocjacji pokojowych z aliantami zachodnimi, Walter Schellenberg- szef wywiadu SS i SD, który uważał, że należy wydać Hitlera aliantom i zakończyć wojnę jak najszybciej, i inni.
Pozostawali oczywiście ludzie, którzy gotowi byli do krwawego stłumienia jakiegokolwiek przejawu buntu.
Wszystkich tych ludzi łączyło jedno- lęk przed działaniem przeciwko władzy, a raczej lęk przed jej brutalnością.
Innym przykładem opozycji jest ta, która rozwinęła się na uniwersytetach. Zwłaszcza ta skupiona wokół rodzeństwa Sophie Scholl i jej brata Hansa. Rozrzucali oni ulotki nawołujące do zrobienia porządku z reżimem. Niestety zostali zdradzeni. Wyrok na nich wydał sędzia Roland Freisler. Wyrok brzmiał: Sophie Scholl- śmierć przez ścięcie toporem, Hans Scholl- śmierć przez ścięcie toporem. Inni członkowie grupy również otrzymali kary śmierci.
20 lipca 1944 roku pułkownik von Stauffenberg dokonuje zamachu na Hitlera. Wraca do Berlina, gdzie każe rozpocząć akcję „Walkiria”- przejmowania władzy w Niemczech oraz w okupowanych krajach przez opozycję antyhitlerowską. Początkowo spiskowcy, wierząc, że Hitler nie przeżył, odnosili sukcesy. Przejęto władzę w Paryżu i w mniejszych miastach niemieckich. Plany spiskowców pokrzyżował jednak sam Hitler. Przeżył zamach i wygłosił przemówienie radiowe. Spisek zaczął się załamywać. Spiskowcy tracili grunt pod nogami. Paryż upadł szybko. Spiskowcy ponieśli klęskę. Okrutna machina terroru zaczęła miażdżyć tych, którzy wystąpili przeciw władzy. Stauffenberg został aresztowany i rozstrzelany. Na niekorzyść jego przełożonego, generała Olbrichta, przemawiał fakt, że ten ostatni awansował Stauffenberga i innych spiskowców. To przyniosło mu zgubę. Powstał trybunał specjalny, na którego czele stanął Roland Freisler. Już sam jego przydomek „Krwawy Sędzia” pokazywał, czego można się spodziewać. Trybunał skazywał bardzo szybko, upokarzając oskarżonych i nie dając im dojść do głosu.
Erwin Rommel, związany z zamachowcami 20 lipca, nie został skazany na śmierć przez powieszenie. Był bohaterem narodowym, legendarnym dowódcą Afrika Korps. Jemu dano wybór: albo śmierć samobójcza, albo proces przed sądem i śmierć przez powieszenie na strunie fortepianowej. Wybrał to pierwsze. Urządzono mu pogrzeb państwowy.
Najgorszy jednak los spotkał Wilhelma Canarisa. Admirał od lat 30. był antynazistą. Zdradzony został przez to, że pisał pamiętniki. W III Rzeszy było to niebezpieczne. 20 lipca został aresztowany, ale czekał na proces do początku wiosny 1945 r. Chciał, aby wysłano go jako szeregowego do walki z wojskami radzieckimi. Wyrok trybunału był jednak łatwy do przewidzenia. Kara śmierci. Została ona wykonana w kwietniu 1945 przez powieszenie. Admirał jednak nie umarł od razu. Umierał przez 30 minut na sznurze ze struny fortepianowej.
Represje dotknęły również rodziny spiskowców. Wielu członków rodzin zostało zesłanych do obozów koncentracyjnych. Wielu zaś zginęło. Niektórym spiskowcom jednak udało się uniknąć kary śmierci, zostali wyzwoleni przez wojska alianckie, zanim zapadł wyrok.