Artykuły » Niezależne Państwo Chorwackie droga od buntu do ludobójstwa
Chorwacja przed wybuchem II wojny światowej była częścią Królestwa Jugosławii, powstałego w 1918 roku po rozpadzie Austro Węgier. Wielu Chorwatów uważało jednak, że ich prawa nie są w tym państwie właściwie respektowane. Narastały napięcia narodowościowe, pojawiały się zamachy na przedstawicieli władz w Belgradzie, rozwijały się organizacje skrajne. W tych warunkach powstał ruch ustaszy pod przywództwem Ante Pavelića. To właśnie ustasze organizowali zamachy na jugosłowiańskich polityków i czekali na moment, w którym będą mogli wykorzystać wielką wojnę do stworzenia własnego państwa.

Jugosławia pod koniec lat trzydziestych starała się lawirować między mocarstwami. Kraj związał się z blokiem państw osi poprzez udział w pakcie antykominternowskim, formalnie wymierzonym w komunizm. W marcu 1941 roku władze podpisały pakt trójstronny z Niemcami i ich sojusznikami, co miało zapewnić Jugosławii względny spokój. Kilka dni później w Belgradzie doszło jednak do zamachu stanu. Obalono dotychczasowy układ władzy, a do rządu doszły siły proalianckie. Dla Hitlera był to sygnał, że Jugosławia nie jest godnym zaufania sojusznikiem. Zapadła decyzja o szybkim rozbiciu kraju.

W Berlinie rozpoczęto przygotowania do operacji Marita, czyli uderzenia na Bałkany. W inwazji na Jugosławię miały wziąć udział nie tylko wojska niemieckie, lecz także włoskie, bułgarskie i węgierskie. Kontakty III Rzeszy z ustaszami rozwijano już wcześniej, w latach trzydziestych. Z jednej strony utrzymywano oficjalne relacje z legalnym rządem w Belgradzie, z drugiej wspierano chorwackich nacjonalistów jako przyszły „materiał na sojuszników”. Podobnie działał Benito Mussolini, który kilkakrotnie spotykał się z Pavelićem, licząc na wzmocnienie wpływów Włoch na Adriatyku.

W kwietniu 1941 roku wojska niemieckie, węgierskie i bułgarskie zaatakowały Jugosławię. Część chorwackich oficerów i żołnierzy zbuntowała się przeciw armii królewskiej, nie podejmując walki z najeźdźcą lub przechodząc na stronę państw osi. Nastąpiły masowe dezercje, rozbrajanie jednostek wiernych Belgradowi, chaos w dowodzeniu. Jugosławia załamała się w ciągu kilkunastu dni, front na północy i nad Adriatykiem przestał istnieć.

Na części jej terytorium powstało Niezależne Państwo Chorwackie. Formalnie było to samodzielne państwo, w praktyce marionetkowy twór podporządkowany Niemcom i Włochom. Na jego czele stanął Ante Pavelić, który przyjął tytuł Poglavnika, odpowiednik tytułu wodza. Od pierwszych dni nowy reżim rozpoczął działania zmierzające do stworzenia jednolitego etnicznie i religijnie państwa chorwackiego. Jednym z głównych narzędzi terroru stał się obóz koncentracyjny w Jasenovacu wraz z siecią podobozów rozsianych po terytorium faszystowskiej Chorwacji.

Według założeń Pavelića i jego współpracowników Chorwacja miała być przede wszystkim:

a) jednolita narodowościowo Polityka wobec Serbów została sformułowana w sposób skrajnie brutalny. Głoszono, że część należy wypędzić, część fizycznie zlikwidować, a część zmusić do porzucenia prawosławia i przejścia na katolicyzm. Taki podział pokazuje jasno, jaki los przeznaczono ludności serbskiej na terenach kontrolowanych przez ustaszy. W praktyce oznaczało to masowe deportacje, egzekucje i przymusowe nawrócenia. Trudno dziś w pełni ustalić liczbę ofiar, także dlatego że sprawcy starali się zacierać ślady zbrodni. W obozie w Jasenovacu zginęły dziesiątki tysięcy ludzi, przede wszystkim Serbowie, a także Żydzi, Romowie oraz chorwaccy przeciwnicy polityczni. Równocześnie konfiskowano majątki ofiar, które przejmowało państwo lub osoby powiązane z reżimem.

b)katolicka Ideologia ustaszy łączyła chorwacką tożsamość narodową z katolicyzmem. Nowe władze dążyły do faworyzowania Kościoła katolickiego kosztem innych wyznań, zwłaszcza prawosławia. Część duchowieństwa poparła reżim, widząc w nim obrońcę przed komunizmem i odwiecznym wpływem Serbów. Zdarzało się, że niektórzy księża czerpali materialne korzyści z przejmowania majątków należących wcześniej do innych wspólnot religijnych. Nie oznacza to, że całe duchowieństwo popierało ustaszy. Byli też duchowni, którzy próbowali ratować prześladowanych lub sprzeciwiali się brutalnym metodom. Jednak propaganda Pavelića chętnie podkreślała rzekome pełne poparcie Kościoła dla nowej władzy.

c) związana z III Rzeszą Niezależne Państwo Chorwackie zostało ściśle powiązane z III Rzeszą w wymiarze politycznym, gospodarczym i wojskowym. Niemieckie wojska lądowe, lotnicze i morskie korzystały z chorwackich portów i lotnisk. Gospodarka chorwacka została podporządkowana potrzebom wojny prowadzonej przez Niemcy, a chorwackie zakłady pracowały na rzecz ich przemysłu zbrojeniowego. Wybrzeże Adriatyku stało się jednym z miejsc odpoczynku dla żołnierzy niemieckich, szczególnie tych wracających z frontu wschodniego. Pavelić traktował to jako dowód przyjaźni i podziękowanie za pomoc udzieloną przy tworzeniu jego państwa.

Władze ustaszowskie rozpoczęły brutalne prześladowania innych grup narodowych i wyznaniowych. Wojska chorwackie organizowały pogromy etniczne, często przy wsparciu jednostek niemieckich oraz formacji SS. Ofiarami stawały się w pierwszej kolejności wsie zamieszkane przez Serbów lub ludność mieszaną. W następnej kolejności celem stali się Żydzi, Romowie, komuniści oraz wszyscy uznani za wrogów politycznych.

Mordów dokonywano w sposób wyjątkowo okrutny. Gdy brakowało amunicji, używano siekier, noży, wideł, pałek. Popularnymi metodami zabijania było podrzynanie gardeł, wieszanie, topienie, palenie domów z mieszkańcami w środku. Po pacyfikacji grabiono wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, a same miejscowości palono, jeśli próbowały stawić opór.

Z uznaniem o oddziałach chorwackich wypowiadało się wielu nazistowskich przywódców. Chwalono ich bezwzględność i zapał bojowy, choć nie uważano ich za pełnoprawnych członków rzekomej „rasy panów”. Dla nazistów liczyło się przede wszystkim to, że chorwackie formacje gotowe są bez skrupułów wykonywać najbrudniejsze zadania.

Wojska chorwackie brały aktywny udział w walkach z partyzantką komunistyczną dowodzoną przez Josipa Broza Tito oraz z oddziałami partyzantki królewskiej. W trakcie tych operacji również dochodziło do licznych zbrodni na ludności cywilnej. Wehrmacht i SS współpracowały z ustaszami, dostarczając im broń, instruktorów i wsparcie logistyczne.

Chorwackie jednostki walczyły u boku Niemców w dużych operacjach przeciwpartyzanckich, między innymi w rejonie rzek Neretwy i Sutjeski. W meldunkach niemieckich dowódców podkreślano ich przydatność jako wojsk pomocniczych, zwłaszcza w trudnym terenie górskim i leśnym.

Gdy sytuacja na frontach zaczęła się przechylać na stronę aliantów, a Armia Czerwona oraz partyzanci Tito zajmowali kolejne obszary Jugosławii, w szeregach ustaszy narastała panika. Wielu przywódców i funkcjonariuszy reżimu próbowało uciec na Zachód, głównie do Włoch i Austrii.

W ucieczce pomagały im siatki stworzone przez zwolenników oraz część duchowieństwa katolickiego. Uciekinierzy ukrywali się w klasztorach, domach zakonnych lub na plebaniach, czekając na fałszywe dokumenty umożliwiające wyjazd do Ameryki Południowej, Hiszpanii czy innych krajów. Niektórzy chorwaccy księża mieli kontakty wśród wpływowych duchownych w Rzymie i korzystali z nich, aby ułatwić ucieczkę byłym politykom i oficerom ustaszowskim. Uciekający zabierali ze sobą zrabowane złoto, pieniądze oraz dokumenty, które mogły być później wykorzystane przez inne reżimy lub służby specjalne.

Dla wielu duchownych i świeckich działaczy na emigracji najważniejsze było to, że ustasze byli zagorzałymi przeciwnikami komunizmu i deklarowali obronę katolicyzmu. W ich oczach winy wojenne schodziły na dalszy plan, liczyła się przede wszystkim użyteczność w nowych realiach zimnej wojny.

Upadek Niezależnego Państwa Chorwackiego nie oznaczał natychmiastowego końca zbrojnego oporu części jego zwolenników. Do końca lat czterdziestych działały na obszarze Jugosławii grupy partyzanckie wywodzące się z ustaszy. Nazywali siebie krzyżowcami i twierdzili, że prowadzą walkę religijną przeciw bezbożnemu komunizmowi.

Wykorzystywali przy tym kontakty z emigracją chorwacką i próbowali pozyskiwać wsparcie państw zachodnich, licząc na wybuch nowej wielkiej wojny między Wschodem a Zachodem. Równocześnie część dawnych ustaszy osiedliła się w Argentynie, Hiszpanii i innych krajach, gdzie nadal działała politycznie. Ante Pavelić przez lata pełnił rolę przywódcy emigracyjnego ruchu ustaszowskiego, aż do swojej śmierci na obczyźnie.

Niepokojące jest to, że w najnowszych czasach część symboliki i haseł ustaszowskich wraca w przestrzeni publicznej współczesnej Chorwacji. Na stadionach, murach czy manifestacjach pojawiają się znaki nawiązujące do dawnej ideologii, a niektóre środowiska starają się minimalizować skalę zbrodni Niezależnego Państwa Chorwackiego. Młode pokolenie bywa przyciągane przez radykalne organizacje, które przedstawiają ustaszy wyłącznie jako przeciwników komunizmu, przemilczając cenę, jaką za tę politykę zapłacili Serbowie, Żydzi, Romowie i wielu Chorwatów.

Przeszłość, której nie da się uczciwie nazwać i przepracować, może powrócić w nieoczekiwanej formie. Historia ustaszy jest w tym sensie ostrzeżeniem, jak daleko może posunąć się państwo, które łączy skrajną ideologię nacjonalistyczną z przemocą i religijną legitymizacją.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl