Artykuły » Jak III Rzesza kontrolowała obraz świata, cenzura i propaganda w nazistowskich Niemczech
W każdym niedemokratycznym kraju istnieje cenzura, pozwalająca na przekazywanie tylko takich treści, jakich oczekuje władza, kwestie niewygodne są usuwane. Cenzurę dzieli się na prewencyjną, mającą zapobiegać publikacji niepożądanych treści, oraz represyjną, polegającą na szykanach, aresztowaniach, morderstwach dziennikarzy i twórców, zamykaniu niewygodnych wydawnictw i redakcji. W III Rzeszy już od momentu przejęcia władzy naziści wprowadzali obydwa rodzaje cenzury, zaczynając od prasy i książek, aż po filmy, także komediowe i animowane, zwłaszcza jeśli występowali w nich aktorzy pochodzenia żydowskiego.

Co ciekawe, władze niemieckie przez pewien czas robiły to za wiedzą i przyzwoleniem części środowiska filmowego w Hollywood. W pierwszej połowie lat trzydziestych amerykańskie wytwórnie filmowe, zabiegające o dostęp do dużego rynku niemieckiego, szły na ustępstwa wobec władz Rzeszy, rezygnując z niektórych tematów lub zmieniając scenariusze. Jeszcze przed dojściem nazistów do pełni władzy bojówki SA atakowały kina, w których wyświetlano filmy uznane za „antyniemieckie”, jak chociażby „Na Zachodzie bez zmian”. SA mani wykupywali najlepsze rzędy, a już po kilku minutach projekcji rozpoczynało się demolowanie sali. Jeden rodzaj filmów, przynajmniej na początku, w mniejszym stopniu podlegał niemieckiej cenzurze, były to filmy dla dzieci, choć naziści szybko zaczęli tworzyć własne animacje i produkcje wychowawcze, zgodne z ich ideologią. Powstały dzieła, które sławiły „wielkość” narodu niemieckiego pod wodzą nazistów, na przykład „Triumf woli” Leni Riefenstahl, oraz filmy pokazujące Żydów w skrajnie wrogim świetle, takie jak „Wieczny Żyd” czy „Żyd Süss”.

Cenzura i propaganda niemieckich filmów były szczególnie widoczne podczas kampanii przeciw Związkowi Radzieckiemu. Skupiano się na pokazywaniu „dzielności” niemieckiego żołnierza, który walczy w warunkach ostrej zimy, hartuje swoje ciało i charakter, rzekomo nie poddaje się trudom frontu. Jednocześnie propaganda usuwała tysiące ujęć, które przedstawiały odmrożone kończyny żołnierzy, braki w umundurowaniu zimowym, rozbite kolumny, tysiące kalek wracających z frontu. Przekaz miał pokazywać wyłącznie sukcesy niemieckiego oręża, rzekome triumfy gospodarcze III Rzeszy, „mądre” decyzje przywódców. Cenzura dbała też o obraz społeczny, propaganda gloryfikowała niemieckiego chłopa jako wzorcowego Aryjczyka, filmy i kroniki przedstawiały życie na wsi jako harmonijne i zdrowe, zgodne z ideą „krwi i ziemi”. W ograniczonym, fałszywym świetle pokazano także „rozwiązanie problemu” osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych. Akcja T4, czyli program masowego mordowania chorych, przedstawiana była jako „humanitarna eutanazja” i „ulga dla rodzin”, prawdziwy rozmiar zbrodni ujawnił się dla zwykłych Niemców dopiero po klęsce nazizmu.

Podobnie było w przypadku obozów koncentracyjnych. Naziści przez cały czas wpajali społeczeństwu, że przebywają w nich wyłącznie groźni przestępcy, „aspołeczni”, „wrogowie narodu”. Gdy wojska amerykańskie wkroczyły do Dachau, żołnierze USA zmusili mieszkańców miasta do obejrzenia tego, co działo się za murami obozu, pokazując im tysiące ciał, krematoria, stosy odzieży więźniów. Wielu cywilów nie wytrzymywało widoku, który kompletnie burzył obraz budowany przez propagandę. Nawet generał George Patton, słynący ze swojego twardego charakteru, według wspomnień podwładnych płakał na widok tego, co zobaczył, mimo że sam widział już wcześniej niejedno pole bitwy.

Wobec zbliżającej się klęski III Rzeszy propaganda nazistowska coraz częściej sięgała po motywy historyczne, które miały zachęcić ludność do „walki do końca”. Trwała już wówczas ogłoszona przez Goebbelsa „wojna totalna”, w której każdy obywatel miał być żołnierzem. Symbolem tej desperacji stał się film „Kolberg”, opowiadający o obronie Kołobrzegu przed wojskami napoleońskimi. Josef Goebbels ściągnął do tej superprodukcji dziesiątki tysięcy statystów, także żołnierzy, których zabrał z ledwo utrzymywanego frontu wschodniego, aby odgrywali sceny bitewne, zamiast walczyć z Armią Czerwoną. Jednocześnie propaganda coraz szerzej ukazywała okrucieństwo żołnierzy radzieckich, przemilczając zbrodnie Wehrmachtu i SS na Wschodzie, w Polsce, w ZSRR, w innych krajach okupowanych.

Po klęsce III Rzeszy wielu propagandystów, filmowców, dziennikarzy i specjalistów od kształtowania opinii publicznej odnalazło się później w mediach zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, w nowych państwach, często unikając poważniejszej odpowiedzialności za współtworzenie systemu kłamstwa i nienawiści.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl