III Rzesza poza swoimi oficjalnymi sojusznikami posiadała rozliczne grono „cichych sojuszników”. Można tu wymienić wiele osób oraz instytucji państwowych uwikłanych we współpracę z reżimem nazistowskim. Państwa te, jak również konkretne instytucje, do dziś niechętnie ujawniają, jak daleko sięgała ich współpraca z III Rzeszą.
Portugalia i Hiszpania- dyktatorzy obu państw, António Salazar oraz Francisco Franco, udzielali Niemcom politycznego i gospodarczego wsparcia. Kraje Półwyspu Iberyjskiego dysponowały cennymi złożami rud metali oraz towarami deficytowymi, takimi jak kawa czy kakao, potrzebnymi zarówno niemieckiemu przemysłowi, jak i społeczeństwu. Dodatkowo towary te można było sprowadzać z kolonii w Afryce. Szczególne znaczenie miały boksyty, niezbędne w przemyśle lotniczym, oraz wolfram. Systemy bankowe obu dyktatur cierpiały na brak złota, zwłaszcza Hiszpania po wyniszczającej wojnie domowej zakończonej w 1939 roku. III Rzesza dysponowała dużymi zasobami tego kruszcu po podboju państw Europy Zachodniej i Wschodniej, a także dzięki rabunkowi mienia w gettach oraz obozach koncentracyjnych. W efekcie rozpoczęła się na szeroką skalę wymiana handlowa.
Do wybuchu wojny handel z Niemcami odbywał się z udziałem pośredników, takich jak Włochy, Szwecja czy Holandia. Po zajęciu państw Europy Zachodniej pośrednicy przestali być potrzebni. Do dziś nie udało się ustalić, jak głęboka była współpraca gospodarcza między III Rzeszą a krajami Półwyspu Iberyjskiego. Kontakty handlowe przynosiły obu stronom korzyści aż do momentu, gdy we Francji i we Włoszech wylądowały wojska alianckie. Choć Portugalia i Hiszpania zostały ostatecznie zmuszone do formalnego zerwania stosunków z Niemcami i wypowiedzenia im wojny, był to w dużej mierze pusty gest. W praktyce nadal kwitła tajna współpraca wywiadów. Po 1945 roku obaj dyktatorzy aktywnie pomagali nazistowskim zbrodniarzom w ucieczce, uznając ich za potencjalnie przydatnych dla własnych reżimów oraz dyktatur w Ameryce Południowej. Sam Franco miał powiedzieć, że „nie wydaje przyjaciół swoich przyjaciół”, co było czytelnym nawiązaniem do pomocy udzielonej mu przez III Rzeszę podczas wojny domowej w Hiszpanii w latach 1936–1939.
Turcja- republika turecka powstała po I wojnie światowej, kiedy upadła monarchia osmańska, a ziemie dawnego imperium zostały podzielone między zwycięskie mocarstwa. Turcja, która w poprzedniej wojnie była sojusznikiem Niemiec, udzielała III Rzeszy cichego poparcia. Władze w Ankarze liczyły na szeroką pomoc wojskową i polityczną ze strony Berlina. Przez całą wojnę na terenie Turcji toczyła się zaciekła walka wywiadów niemieckiego i alianckiego. Ostatecznie aliantom udało się przeciągnąć Turcję na swoją stronę i w marcu 1945 roku Ankara wypowiedziała Niemcom wojnę. Nie zmienia to faktu, że wielu tureckich polityków otwarcie sympatyzowało z reżimem w Berlinie.
Szwajcaria- na terenie tego kraju Niemcy prowadzili intensywną działalność wywiadowczą, badając możliwość zawarcia separatystycznego pokoju na froncie zachodnim. Szwajcarski system bankowy stał się znakomitym odbiorcą rabowanych dewiz, złota oraz kosztowności. Wielu nazistów próbowało przedostać się do Szwajcarii w 1945 roku, licząc, że będzie to etap pośredni w drodze do Włoch lub Ameryki Południowej. Do dziś nie zostało w pełni wyjaśnione, jakie sumy zostały przetransferowane z III Rzeszy na konta w szwajcarskich bankach oraz ilu nazistów korzystało z gościnności tamtejszych władz. Znaczna część dokumentów pozostaje niejawna.
Szwecja- władze w Sztokholmie już od lat dwudziestych współpracowały z Reichswehrą, pomagając w testowaniu zakazanych traktatem wersalskim technologii wojskowych. Przykładem może być wspólne opracowywanie nowych modeli czołgów, które dla zmylenia opinii międzynarodowej przedstawiano jako traktory. Szwedzkie firmy brały udział w wydobyciu i transporcie do Niemiec rud żelaza. Do momentu ataku III Rzeszy na Norwegię w 1940 roku szwedzka ruda była wysyłana do norweskich portów, a następnie do niemieckich stoczni i hut. Dyplomaci ze Sztokholmu uczestniczyli również w rozmowach pokojowych, które miały doprowadzić do zakończenia wojny w Europie. Do dziś nie wiadomo, ilu szwedzkich obywateli walczyło jako ochotnicy w czasie II wojny światowej, między innymi w formacjach Waffen SS. Akta z końca wojny i pierwszych lat powojennych, mówiące o tym, ilu nazistów znalazło schronienie w Szwecji, w dużej mierze pozostają utajnione.
Państwa Ameryki Południowej- kraje takie jak Boliwia, Argentyna czy Paragwaj również mają wiele na sumieniu. Sympatyzowały z nazistami już od lat dwudziestych, kiedy ci dopiero próbowali sięgnąć po władzę w Niemczech. Po nieudanym puczu monachijskim z 1923 roku wielu uczestników zamachu schroniło się w Ameryce Południowej, gdzie zaczęli służyć lokalnym dyktaturom wojskowym. Przykładem może być Ernst Röhm, który przez pewien czas służył w armii boliwijskiej. Po wybuchu II wojny światowej państwa południowoamerykańskie zostały pod presją aliantów zmuszone do zachowania neutralności lub formalnego wypowiedzenia wojny Niemcom. W praktyce często pozostawało to jedynie na papierze. Dyktatorzy wciąż po cichu wspierali III Rzeszę. Dyplomaci z tych krajów nieustannie kursowali między Europą a Ameryką Południową, oficjalnie w celu doprowadzenia do pokoju, nieoficjalnie zaś po to, by wywieźć z upadającej Rzeszy jak najwięcej zbrodniarzy, specjalistów wojskowych oraz środków finansowych. Politycy tacy jak Juan Perón w Argentynie czy Alfredo Stroessner w Paragwaju stworzyli systemy, w których dawni naziści czuli się stosunkowo bezpiecznie. Paragwaj nazywano wręcz centrum przemytu nazistów. Niestety, dokumenty dotyczące okresu wojny i pierwszych lat powojennych zostały według władz częściowo zniszczone albo wciąż są objęte tajemnicą.
Kościół katolicki- wielu duchownych uważało, że naziści to przede wszystkim błądzący grzesznicy, którym trzeba dać szansę na nawrócenie, zwłaszcza po 1945 roku. Uciekający z Europy nazistowscy zbrodniarze często mogli liczyć na pomoc ludzi Kościoła, zwłaszcza jeśli byli ochrzczonymi katolikami. Klasztory, zakony i rozmaite organizacje katolickie, szczególnie we Włoszech, pomagały im w zdobywaniu nowych dokumentów, kryjówki oraz kontaktów potrzebnych do dalszej ucieczki. Do dziś nie udało się w pełni odtajnić akt przechowywanych w archiwach watykańskich, dotyczących pierwszych lat po wojnie.
Organizacje kombatanckie- po II wojnie światowej w Niemczech i w całej Europie powstało wiele stowarzyszeń kombatanckich. Problem polegał na tym, że część z nich, obok działalności oficjalnej, prowadziła nieformalną pomoc dla dawnych nazistów. W Niemczech po wojnie pozostały wpływowe środowiska arystokratyczne oraz rodziny byłych wysokich funkcjonariuszy III Rzeszy. Tworzono organizacje takie jak Cicha Pomoc czy HIAG (Hilfsgemeinschaft auf Gegenseitigkeit der Angehörigen der ehemaligen Waffen SS), czyli Stowarzyszenie Samopomocy Byłych Członków Waffen SS. Ich celem było zapewnienie wsparcia, pomocy prawnej i finansowej dawnym zbrodniarzom. Jedną z członkiń była między innymi córka Heinricha Himmlera, dawnego szefa SS. Część tych organizacji została później zdelegalizowana jako propagujące ideologię nazistowską, ale inne funkcjonują po dziś dzień, stanowiąc wciąż problem dla demokratycznych państw.